Ankara
Z Kapadocji dojechaliśmy do Ankary. Pierwsze nasze wrażenie, że miasto to jakieś małe, a jak na stolicę Turcji to już w ogóle, po wjechaniu na wzgórze okazało się, że to tylko przedmieścia, a naszym oczom ukazał się piękny widok nowoczesnego, tętniącego życiem miasta. Obecnie Ankarę zamieszkuje ponad 5 milionów ludzi a jeszcze przed prawie 90 laty zamieszkiwana była przez 20 tys. osób, kiedy to w 1923 r. Przywódca Atatürk przeniósł tu stolicę Turcji z Istambułu, nie tylko ze względu na jej centralne położenie ale także ze względów historycznych W czasach rzymskich była kwitnącym ośrodkiem handlowym była też letnią stolicą cesarzy wschodnio-rzymskich, którzy przybywali tu wraz z całym dworem i ukrywali się przed upałami.. W Ankarze udaliśmy się do Ambasady Polskiej i umówiliśmy się na wizytę na dzień następny. Na bramie ambasady poznaliśmy bardzo sympatycznego pracownika BOR’u. Udaliśmy się na nocleg na camping nad jeziorem Gölbashi.
